poniedziałek, 7 grudnia 2015

Refleksja


Pamiętam ją doskonale. Jestem pewna, że widziała wokół siebie o wiele więcej niż ja i że dzisiaj mogłaby mi dać kilka dobrych rad.
Zazwyczaj milczała, często gubiła się podczas grupowych rozmów, a kiedy mówiła, zawsze ważyła każde słowo. Nie paliła nałogowo, tylko od czasu do czasu. Rzadko bywała w domu, sypiała do pięciu godzin i żyła na grzankach.
Pamiętam, jak siadywała w salach przed zajęciami. Zawsze miała w jednym uchu słuchawkę i spisywała cytaty z rapu. Kiedy zaczynały się zajęcia w zeszytach dla zabicia czasu rysowała. Chłopak siedzący obok niej przy stole czasami zerkał jej przez ramię i z uśmiechem komentował. Pytał, czego słucha, a ona zamiast odpowiedzieć podawała mu słuchawkę.
Często chodziła na kilkugodzinne spacery z psem. Zbaczała z drogi nad jezioro i badała park, szła daleko w pola i idąc wymyślała różne historie, które potem spisywała.
Potrafiła wyjść na spacer w środku nocy. Obserwowała szare chodniki, kolorowe kwiaty w przednich ogródkach domów i wdychała nocne powietrze, które wydawało się dużo świeższe niż dzienne.

Pozwoliłam jej odejść i wspominam ją tylko czasami, z uśmiechem albo z politowaniem. Dawno temu była mną.

Jest jeden ważny szczegół
Odszedł w samotności, bez kolegów, bez pogrzebu

15 komentarzy:

  1. Tak naprawdę odchodzimy cały czas. Poprzez zmiany, które się w nas rodzą. Ale jakaś cząstka pozostaje w nas do końca, jedna, niezmienna - dusza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wydaje mi się, że te zmiany są... okresowe. Jasne, zmieniamy się cały czas, ale jak tak myślę o sobie, to wspominam siebie z posta, siebie wcześniej jako gówniarę, siebie później z wczesnego zakochania. Ale tak, dusza jest ta sama, głębiej o tym myślę i to wciąż ja. Ciężko to wytłumaczyć, ale jak się skupię, to czuję to coś (nic nie jarałam) :D

      Usuń
    2. Bo te zmiany przychodzą jak fale, po prostu. Wiesz, mi się wydaje, że my nieraz dostosowujemy się jakby do otoczenia, do tego, co nas aktualnie dotyka i z czym się musimy zmierzyć. Ale w środku, to - własnie - zawsze my :)
      I spoko xD

      Usuń
    3. Czasem mi się uda XD

      Usuń
    4. Jakie tam czasem Asik, ile razy mam Ci powtarzać:D

      Usuń
  2. Naturalny element egzystencji - zmiany. Nie sposób ich uniknąć. To ciekawe jak czasem można spojrzeć w przeszłość i dojrzeć siebie jako inna zupełnie osobę niż tę ktorą jesteśmy teraz. Zawsze gdy najdzie mnie taka refleksja zastanawiam się czy te zmiany były dobre, czy warto było? Śmieszne jest to, że nigdy jednoznacznie nie potrafiłem na to odpowiedzieć.hmmm.
    Utworek dobrze dopasowany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czy było warto? Może po prostu tak ma być jak jest. Ja bym powycinała kawałki siebie i posklejała na idealną mnie teraz hehe.
      Żeby nie było - nie inspirowałam się! W trakcie pisania gdzieś mi zagrał w głowie i stwierdziłam, że pasuje, nawet bardzo. :)

      Usuń
    2. Cała przeszłość składa się na to kim jesteśmy dziś i jeśli jesteśmy teraz w miarę szczęśliwi to chyba było warto. "Ja bym powycinała kawałki siebie i posklejała na idealną mnie teraz" - Doskonale to ujęłaś, dokładnie to samo bym zrobił ze sobą. Ale mam wrażenie, że chyba każdy by tak chciał :)
      Tak bardzo pasuje ten kawałek do postu, że aż muszę Cię opierniczyć ;) po przeczytaniu i przesłuchaniu sam wpadłem w taki nastrój i cały wieczór wczoraj katowałem wszystkie te stare kawałki z którymi się wychowywałem, między innymi(bo było tego sporo i chyba by miejsca nie starczyło by wszystkie wymienić, z resztą to nie miejsce do tego): K44, Peel Motyff, Molesta, WWO do tego świetne podsumowanie tamtych lat i było po mnie. Straszna dolina mnie dopadła i tęsknota za tą przeszłością, a bluba tylko pogłębiła ten stan. Dzięki takim kawałkom można choć na chwilę wrócić. Dzięki za ten wpis, dzięki za ten utworek! Teraz muszę się do kupy pozbierać i znów zacząć żyć tu i teraz. Kurwa, jak ja się cieszę, że było mi dane żyć w tych wyjebiście wspaniałych czasach! Kiedy nikt nie miał komórek a wiadomo było gdzie ziomków spotkać, pierwsze szlugi za szkołą, tanie wina w kartonach przy ogniskach gdzieś w szczerym polu i pierwsze freestyle (styl pijanego mistrza ;)). Granie w nogę na jedną bramkę za domem do późnych godzin wieczornych, póki cokolwiek było widać. rapsy nagrywane na kaseciaka przystawionego do głośnika telewizora, czy jedna kaseta krążąca po całym osiedlu bo każdy chciał przegrać, całe zeszyty zapisane ulubionymi kawałkami i słuchanie ich w kółko póki na pamięć się ich nie znało. echhh, zaczynam zbiórkę na wehikuł czasu...
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. To mnie opierniczasz, czy dziękujesz?! :D Każdy ma chwile, że tak zacytuję kolejny klasyk...;) Zazdroszczę, szkoda że rodzice nie zrobili mnie wcześniej, chciałabym być nastolatką w latach 90. Ale chociaż byłam dzieciakiem!

      Usuń
    4. Dokładnie, każdy ma chwile. Może i byłaś dzieciakiem ale wiesz o co kaman, zaległości nadrobiłaś w tej materii :)
      Ale szkoda mi młodszych dzieciaków, którzy nigdy nie poznali i nie poznają tego czegoś, do czego tak się tęskni teraz. Ale z drugiej strony, dla nich dzień dzisiejszy będzie kiedyś tym czym dla nas przeszłość, tylko inaczej będzie to wyglądać. powtarzając refren znanej piosenki, każde pokolenie ma własny czas. szkoda że ich czas pełen jest internetów, plastiku, LoLów, WoWów, snapów itp, w ogóle no-life to new life teraz. A jeśli chodzi o muzę, to sorry ale gdy małolaty jarają się tworami jak Gang Albanii i podobnymi to szczerze mi ich żal. Takie czasy, nic nie zrobisz niestety

      Usuń
    5. To jest w ogóle temat rzeka... Przyszło milenium i się dużo popsuło. Nawet filmy, mam na myśli polskie filmy, tak jakoś po 2005 rynek zalało szambo karolaków itp.
      Pokolenie staruszków, którzy widzieli wojnę powoli znika. Pomyśl, jakie będą dziadki za te ileś tam lat, dziadki wychowane na internetach. Ciężko to sobie w ogóle wyobrazić.
      Gang albanii hahaha, widziałeś Karola, człowieka który został... popkiem/idiotą?
      Ale są jeszcze ludzie, którzy wiedzą co o chodzi. Mojemu koledze niedawno urodził się synek. Jak byłam u niego niedawno, kazał mi patrzeć na małego i włączył rapsy. Mały się szeroko uśmiechnął. To było coś :D ciekawe, co z niego wyrośnie

      Usuń
    6. My to jeszcze damy radę. Nasze dzieci będą miały wspomnienia z internetów raczej: a który poziom miałeś, a robiłeś free czy subba? A na snapie widziałem to czy tamto itp
      Dokładnie, jak małolaty naśladują popka to żal mi ich. Szkoda że starzy są gdzieś "poza" i nie widzą co wpływa na psychikę ich dzieci.Ja nie pozwolę swoim pociechom takiej chujni słuchać. Choć za 10 lat inne będą kawałki,inne gusta. Ciekawe czy to ogarnę?! Będę się starały!
      PEACE!!

      Usuń
  3. Odchodzenie, pewne końce to stały element naszego życia, naszej egzystencji. Odchodzimy w każdym momencie-ale i w każdym się zaczynamy. Często o tym zapominamy, skupiając się na stratach, nawet w samym sobie, a co dopiero w życiu. A każdy etap musi się zakończyć, żeby nastał nowy. Żeby wszystko dążyło ku jednej, wspaniałej całości. Spójności. Gdy to dostrzeżemy...czasem o wiele łatwiej nam żegnać i zaczynać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy z nas się zmienia - chociaż pewne osoby będą się bronić przed tym stwierdzeniem. Ale taka prawda - dojrzewamy, zmieniają się nasze priorytety, gusta, opinie. Ale czy to źle? Chyba nie, najważniejsze, że cały czas pamiętamy kim byliśmy kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię wywody, dywagacje i anegdoty. Nie mam też nic przeciwko krótkim, sensownym komentarzom. Pisz śmiało, ale nie zapomnij przeczytać co komentujesz.

Kamińska pozdrawia!